Michał Krawczyk

Radny Lublina – śmiałe czyny, nie puste słowa

O mnie

16 listopada 2014 roku zostałem po raz drugi wybrany Radnym Rady Miasta Lublin (kadencja 2014-2018, okręg Czechów, Sławin, Sławinek).

Jestem radnym z ramienia Platformy Obywatelskiej.

Jestem przewodniczącym komisji budżetowo-ekonomicznej. Pracuję także w komisji oświaty i wychowania, komisji kultury i ochrony zabytków oraz komisji ds. rodziny.

Jestem także członkiem zarządu Platformy Obywatelskiej w Lublinie, członkiem Zarządu Regionu Lubelskiego PO, a także członkiem rady powiatu PO w Lublinie.

W kadencji 2010-2014 Rady Miasta Lublin byłem przewodniczącym komisji ds. budżetu obywatelskiego. Ponadto pracowałem w trzech innych komisjach: budżetowo-ekonomicznej,  rozwoju, urbanistyki i ochrony środowiska oraz kultury i ochrony zabytków. Byłem także członkiem prezydium Klubu PO w Radzie Miasta oraz jego sekretarzem.

O mojej działalności czytaj w blogu.

Znajdź mnie na Facebooku: https://www.facebook.com/Michal.Krawczyk.Lublin

Znajdź mnie na Youtubie: https://www.youtube.com/user/MichalKrawczykLublin

Znajdź mnie na Twitterze: https://twitter.com/krawczyk_michal

Ukończyłem „Zarządzanie i marketing” na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz studia podyplomowe „Marketing polityczny i medialny” w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie (autorskie studia prof. Andrzeja Drzycimskiego).

Przez ostatnie lata zajmuję się zawodowo marketingiem oraz zarządzaniem.

Jestem wykładowcą studiów podyplomowych oraz szkoleniowcem z zakresu marketingu i Public Relations.

Mam wspaniałą żonę oraz dwoje kochanych dzieciaków (córkę i syna), a także lekko zwariowanego labradora.

„Szóstka”

Szkoła Podstawowa to moje pierwsze prawdziwe przyjaźnie. Kilka z nich trwa do dziś. Rodzice zdecydowali, że będę uczniem Szkoły Podstawowej nr 6 im. Romualda Traugutta. Codziennie zawozili mnie z Czechowa do centrum miasta wychodząc z założenia, że powinienem chodzić do najlepszej szkoły w Lublinie. Na początku nie rozumiałem tej decyzji. Z biegiem miesięcy i lat byłem im jednak coraz bardziej wdzięczny. Świetni koledzy, nauczyciele z charyzmą, bardzo dobra organizacja pracy.
Jest to też czas gdy zaczynam interesować się otaczającym światem. Czas pierwszych dyskusji o polityce z Rodzicami i Dziadkiem. Pierwsze plakaty Mazowieckiego i Wałęsy.
Dla mojej córki też znalazłem „szóstkę”.

„Staszic”

Nie znalazłbym się w I L.O. im. Stanisława Staszica gdyby nie wcześniejsze osiem lat. Świadectwo z wyróżnieniem plus bardzo dobre wyniki egzaminów stały się przepustką do wymarzonego liceum. Tu znów świetne środowisko. Zaangażowani nauczyciele i chłonni życia, inteligentni młodzi ludzie. Z perspektywy czasu jestem coraz mocniej przekonany o wielkiej roli jaką ten okres odegrał w moim życiu. Środowisko, w którym dorastałem ukształtowało moją osobowość, widzenie świata, fundamentalne zasady. Oprócz Rodziców miałem zawsze kogoś kto inspirował Herbertem lub Freudem. Był partnerem do dyskusji po artykule w codziennej gazecie lub tygodniku. Na lekcji, przerwie, imprezie…

Studia

Wybór Wydziału Ekonomicznego na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej był konsekwencją mojej chęci uzyskania niezależności w „dorosłym” życiu. Myślałem o własnej firmie. Kierunek Zarządzanie i Marketing był najlepszą drogą by to osiągnąć. Jeszcze w podstawówce redagowałem i wydawałem szkolną gazetkę, a potem wspólnie z kolegą próbowaliśmy założyć hodowlę boczniaków. Swoją drogą ciekawe czy on to jeszcze pamięta…
Podczas studiów w czyn przeszło moje zainteresowanie polityką, którą od zawsze postrzegałem jako jedno z najlepszych i najbardziej skutecznych narzędzi zmieniania naszego niedoskonałego świata. Po ukończeniu 18 lat wstąpiłem do Unii Wolności.
Wkrótce też podjąłem stałą pracę. Był to jeden z pierwszych w Polsce banków internetowych. Dzięki temu posiadałem całkiem miły, jak na potrzeby studenta, comiesięczny budżet.

Oprócz studiów magisterskich ukończyłem także studia podyplomowe „Marketing polityczny i medialny” w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa w Warszawie.

Życie dojrzałe

W roku 2004 rozpocząłem życie „dorosłego mężczyzny” biorąc ślub z moją miłością z okresu studiów, Anetą. Tak oddanej, czułej i inteligentnej kobiety szukałem od zawsze. Aneta jest psychologiem klinicznym. Jej pasją jest praca z dziećmi, które potrzebują fachowej pomocy.

Jeszcze przed ślubem, po dwóch latach, zakończyłem pracę w banku. Następnie przez kilka miesięcy pracowałem w firmie konsultingowej, a później prowadziłem własną działalność doradczą. W grudniu 2005 roku zostałem dyrektorem biura poselskiego posła Janusza Palikota, wówczas słabo znanego posła Platformy Obywatelskiej. Pracowaliśmy razem rok. Była to praktyczna szkoła zarządzania w wykonaniu jednego z najskuteczniejszych polskich biznesmenów. Rok później, po wygranych przez Adama Wasilewskiego wyborach na prezydenta Lublina, rozpocząłem pracę w Urzędzie Miasta Lublin na stanowisku głównego specjalisty ds. wizerunku miasta Lublin i projektu „Marka Lublin”, a następnie zostałem zastępcą dyrektora kancelarii prezydenta ds. marketingu miasta.

Tamtą kampanię wyborczą będę pamiętał bardzo długo. W okresie jej największego natężenia przyszła na świat moja córka, Antosia. Poziom emocji jaki towarzyszył mi wówczas w domu i w pracy był ogromny. Dopiero w tak trudnym psychicznie i obciążającym bardzo wieloma obowiązkami czasie, jesteśmy w stanie poznać naszą prawdziwą wydajność i możliwości. Liczne obowiązki sprzyjają poprawie organizacji pracy i życia. Nowe wyzwania podnoszą adrenalinę i stanowią o sensie dalszego wysiłku. Nieustannie potrzebna jest „tylko” dyscyplina i samokontrola. Stale pracuję nad tym „tylko”…